I've seen lots and lots of cards recently made using the triple time stamping technique and I thought it was time I had a go. Wow, what a g...
Don’t forget my Summer Smooches Designer Series Sampler I am giving away this month. You still have time! All you have to do is place a $50 ...
Hi Everyone, This set “Flowering Flourishes” has been sitting in my workspace for a week now with a thought in my mind that it would be gr...
Przez kilka ostatnich miesięcy kosmetyki Laboratorium Femi stanowiły podstawę mojej pielęgnacji. Duetu serum i krem używam nieprzerwanie od stycznia, i choć obu produktów zostało jeszcze całkiem sporo (myślę, że spokojnie wystarczy przynajmniej na dwa kolejne miesiące), czuję, że czas najwyższy by opowiedzieć o Femi trochę więcej. Laboratorium Femi to polska marka kosmetyków ekologicznych, która na rynku istnieje już od 25 lat. Założycielką, i jednocześnie autorką receptur produktów laboratorium Femi, jest Hanna Łopuchow - magister farmacji, technolog ekologicznych receptur, specjalistka od aromaterapii, fitoterapii i botaniki (a prywatnie mama, miłośniczka naturalnego życia i kuchni wegetariańskiej). Femi to jej własne dzieło, które od 25 lat rozwija jako rodzinny biznes - obecnie w jej prowadzeniu pomagają jej syn i córka. Osobiście, niezwykle sobie cenię marki kierowane sercem i pasją, a tu zaangażowanie, profesjonalizm i ogromną wiarę w to co się robi, czuć na każdym etapie pracy nad kosmetykiem. Cała produkcja odbywa się we własnym laboratorium, gdzie najpierw powstają receptury, a później wytwarzane są same kosmetyki. Pani Hanna bardzo dba o jakość surowców, od lat współpracując z zaufanymi dostawcami z całego świata. Wszystkie produkty są odpowiednie dla wegetarian i wegan, a każdy z nich zawiera co najmniej dwadzieścia aktywnych, odżywczych dla skóry składników - tak powstają kosmetyki wyjątkowe i dopracowane pod każdym względem. Femi kładzie duży nacisk na połączenie naturalnej pielęgnacji z aromaterapeutycznym działaniem naturalnych olejków eterycznych. Jeśli przejrzymy składy (w tym celu zajrzyjcie na stronę) znajdziemy w nich mnóstwo składników aktywnych i ekstraktów roślinnych najwyższej jakości. Przykładowo, zamiast zwykłej wody Femi w swoich produktach stosuje jedynie wodę różaną z ekologicznych upraw, która dodatkowo posiada potwierdzony dokumentem status jadalności. Kosmetyki nie zawierają sztucznych konserwantów, wypełniaczy i nieaktywnych, zbędnych surowców. W zamian dostajemy pieczołowicie skomponowane, bezpieczne i skuteczne produkty, będąca istną bombą witaminową dla skóry. Dodam jeszcze, że z wieloma ze składników spotkałam się po raz pierwszy, a z tematem naturalnej pielęgnacji jestem zaznajomiona dość dobrze. Przyznajcie sami, że ekstrakt z pączków kaparów, czy olejek z kadzidłowca brzmi niecodziennie. Takich ciekawych olejków i ekstraktów jest tu na prawdę sporo, a wiele z nich poza działaniem pielęgnacyjnym pełni dodatkowo funkcję aromaterapeutyczną. Zapachy kosmetyków to właściwie temat na oddzielny wpis. Od delikatnych różanych aromatów, po iście orientalny przepych, łączący aromaty kadzidłowca, mirry, ylang-ylang, czy lukrecji. Wszystko wyprodukowane z wysokiej jakości naturalnych olejków, mających za zadanie działać zarówno na ciało jak i zmysły. Zaznaczam, że niektóre z tych zapachów są dość intensywne, ale gwarantuję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Sama z reguły jestem bardzo wrażliwa na zapachy kremów i olejków do twarzy, ale w tym przypadku nawet te intensywniejsze bardzo mi odpowiadały. No dobrze, najwyższy czas przejść do konkretów. Co mnie zachwyciło, i czemu właściwie zawdzięczacie ten wpis? W pierwszej kolejności w moje ręce wpadł ujędrniający olejek Flori. I choć z taką formą pielęgnacji ciała nie miałam dotychczas wiele do czynienia, muszę przyznać, że sprawdziła się świetnie. Olejek ma za zadanie wspomóc redukcję cellulitu, zniwelować rozstępy oraz nawilżyć i ujędrnić skórę. W jego składzie znajdziemy olejek jojoba, witamię E, skwalan, czy wspomniany wyciąg z pączków kaparów. Oprócz tego Flori wypakowany jest olejkami eterycznymi (z kadzidłowca, mirry, palmarozy, geranium, ylang-ylang), które poza działaniem aromaterapeutycznym, pozwalają ujędrnić i zrewitalizować skórę. Flori pachnie iście orientalnie i ja tę egzotyczną mieszankę bardzo polubiłam. Co do działania - wmasowywałam olejek w skórę bezpośrednio po kąpieli i natychmiast miałam uczucie dogłębnego nawilżenia, wygładzenia i uelastycznienia. Jest moc, zdecydowanie! Lipidowe serum Passiflora to jak dotąd mój faworyt. Uwielbiam serwować swojej cerze porządne olejkowe mieszanki, a Passiflora pod tym względem na prawdę ma się czym pochwalić. W składzie znajdziemy między innymi olejek eteryczny z róży damasceńskiej, rumianku marokańskiego i cyprysa, przez co kosmetyk świetnie będzie się sprawdzał przy delikatnej i wrażliwej cerze naczyniowej. A jak działa u mnie? Już kilka kropli serum sprawia, że skóra staje się odżywiona, nawilżona, bardziej elastyczna i promienna. Olejek można stosować z duecie z kremem, ale rzadko używam go w ten sposób. To kluczowy element mojej wieczornej pielęgnacji i, poza hydrolatem/tonikiem nie używam już żadnego kremu - serum świetnie radzi sobie w pojedynkę, a cera wygląda lepiej niż kiedykolwiek. Jest ukojona, wygładzona i wygląda na prawdę zdrowo. Krem odmładzający Citisime stanowi podstawę mojej pielęgnacji w ciągu dnia. Jest niesamowicie odżywczy, świetnie nawilża, przy czym pozostaje bardzo delikatny dla cery. Regeneruje, wzmacnia i działa zwężająco na naczynka. Nie zapycha, szybko się wchłania i wspaniale dba o cerę. Skład to prawdziwe bogactwo aktywnych składników, krem zawiera ekstrakty z alg, czarnej beżyny, liści drzewa oliwnego, korzenia lukrecji, koenzym Q10, kwas hialuronowy, masło shea, olej arganowu, z passiflory kokosowy (tłoczony ze świeżych orzechów kokosa) i kilka innych. Podstawę kremu stanowi organiczna woda różana, a dodatkowo wzbogacona jest olejkami eterycznymi - z róży damasceńskiej, geraniowym i ylangowym. W praktyce otrzymujemy krem o idealnie wyważonej formule - świetny na dzień, bardzo dobry również na noc, choć w tym drugim przypadku niektóre z Was być może będą chciały wspomóc się serum lub olejkiem. Jestem absolutnie zachwycona jakością Femi, w szczególności kosmetykami do twarzy (poza wspomnianymi próbowałam jeszcze kilku miniaturek i widzę tam wiele świetnych, ciekawych produktów). W ostatnich ulubieńcach wspominałam, że zarówno serum jak i krem bardzo pomogły mi pozbyć się problemów skórnych, więc jeśli borykacie się z takowymi, tym bardziej warto zwrócić na nie uwagę. Owszem, ceny są wysokie, ale wydajność jest tu przeogromna. No i płacimy za świetny jakościowo produkt, który realnie wpływa na stan naszej cery. Koniecznie dajcie znać, czy coś Was zainteresowało, a jeśli znacie Laboratorium Femi, koniecznie podzielcie się wrażeniami. pozdrawiam Kinga
FemiPro contains unique ingredients designed to support a healthy balance of bacteria in the urinary microbiome, including the vagina, urinary tract, and bladder. It targets the harmful bacteria that can cause sudden urinary leaks by overstimulating bladder muscles. By promoting beneficial bacteria, our formula helps reduce these involuntary leaks and improve urinary health. ORDER NOW👉 https://shorturl.at/WLrh0
You'll love the Femi Upholstered Armchair at Wayfair Canada - Great Deals on all Furniture products with Free Shipping on most stuff, even the big stuff.
Große Auswahl neuer und gebrauchter Elektrische Bandsägen für Heimwerker online entdecken bei eBay.
This 3D printable horse model is designed with high anatomical accuracy, featuring detailed musculature, a flowing mane, and expressive facial features. Optimized for FDM and resin printing, the model ensures clean geometry with minimal supports needed. Its modular design allows for easy scaling and assembly, making it suitable for various artistic and functional applications. Whether used for collectibles, tabletop gaming, or dioramas, this model offers a high-quality, print-ready asset that captures the elegance and power of a horse in motion.
Black Artist Prints and Décor. #blackart #blackartist #blackwomen #blackbusinessess
Fotoshooting mit Rhodesian Ridgeback Femi im Studio in Neuss
Child in Tepelena (Photo: Giuseppe Massani, 1940)
Well I did the male and female lolbit, but I liked the female one more, I have lolbit's personality...lol
Sitio donde encontrar anuncios antiguos de España que aparecieron en revistas de 1900 a 1975. Antiguos anuncios. Seat, Cola Cao, Renault, Ford, Nivea
Advertising, Visualization, Beauty Photography, Blender, blender cycles, Adobe Photoshop, Adobe After Effects
Get you a Yorùbá man. 😁 #igbeyawo #agbadagang #yorubaweddings • 🎥 @teamdfams
Enjoy the videos and music you love, upload original content, and share it all with friends, family, and the world on YouTube.
Portraits of Nigerian Actress, Rita Dominic