Chyba każdy miał w swoim dzieciństwie ulubioną zabawkę. Dla jednych były to klocki LEGO, dla innych konsola do gier. Ale wciąż istnieją tacy, dla których tą zabawką był mały metalowy samochodzik, prawie mieszczący się w dłoni. Koniecznie metalowy i najlepiej ze sprężyście uginającymi się osiami. Po prostu resorak. Resoraki. I odwieczny problem czy lepsze były…
Matchorette. 146 likes · 18 talking about this. Blog na temat modeli w skalach mniejszych niż 1:43
Matchorette. 146 likes · 18 talking about this. Blog na temat modeli w skalach mniejszych niż 1:43
Matchorette. 146 likes · 18 talking about this. Blog na temat modeli w skalach mniejszych niż 1:43
Chyba każdy miał w swoim dzieciństwie ulubioną zabawkę. Dla jednych były to klocki LEGO, dla innych konsola do gier. Ale wciąż istnieją tacy, dla których tą zabawką był mały metalowy samochodzik, prawie mieszczący się w dłoni. Koniecznie metalowy i najlepiej ze sprężyście uginającymi się osiami. Po prostu resorak. Resoraki. I odwieczny problem czy lepsze były…
Matchorette. 146 likes · 18 talking about this. Blog na temat modeli w skalach mniejszych niż 1:43
Matchorette. 146 likes · 18 talking about this. Blog na temat modeli w skalach mniejszych niż 1:43
Chyba każdy miał w swoim dzieciństwie ulubioną zabawkę. Dla jednych były to klocki LEGO, dla innych konsola do gier. Ale wciąż istnieją tacy, dla których tą zabawką był mały metalowy samochodzik, prawie mieszczący się w dłoni. Koniecznie metalowy i najlepiej ze sprężyście uginającymi się osiami. Po prostu resorak. Resoraki. I odwieczny problem czy lepsze były…
Jakby mi ktoś rok temu, przy 50-tym wpisie, pokazał to zdjęcie ze wstępu do niniejszej opowieści i powiedział, że to moja twórczość garażowa, to bym go uznał za fantastę i konfabulatora. Minął rok, setny wpis i trochę mi samemu trudno uwierzyć, że z jednej strony setka na liczniku, a z drugiej stojące na półce, całkiem…
Synu, co będziesz jadł na śniadanie? – zapytałem w urlopowy poranek. Kanapkę z serem żółtym – odkrzyknął pierworodny. A ketchup chcesz? – doprecyzowywałem zamówienie. No tak, pewnie – potwierdził zaczytany w „Świecie wiedzy”. Popatrzyłem na czerwony, gęsty sos wypływający z butelki i zatopiłem się w rozmyślaniach. Też w dzieciństwie lubiłem kanapki z tartym serem żółtym,…
Nigdy nie byłem majsterkowiczem. Owszem mam dwie wiertarki, wkrętarkę, dwie skrzynki podręcznych narzędzi, lutownicę i młotek i nie robię sobie nimi krzywdy, ale poza wyregulowanie drzwi w szafce, przykręcenie kontaktu czy wymianę uszczelki raczej się nie wychylam. Jakoś zawsze wolałem aby trudniejsze rzeczy robili fachowcy. W podstawówce to nawet za ZPT nie przepadałem. Ale jak…
Guisval Mira jako dziecko nie miał łatwego życia. Być pół Szwedem, pół Hiszpanem, mieszkać w Alicante i nazywać się Guisval, to nie mogło być proste. Ale Guisval dał radę. Przetrwał dzięki miłości. A właściwie namiętności. Do aut. Bo Guisval kochał auta. I nie ma w tym nic zaskakującego, że najbardziej lubił Saaby i Seaty. Ojciec…
W rankingu poziomu jakości przedmiotów produkowanych w krajach socjalistycznych te z napisem „Cделано в CCCP” lokowały się zwykle nisko. Jeśli chodzi o zabawki to najbardziej ceniłem te zrobione w NRD, później czeskie, może węgierskie, rumuńskich czy bułgarskich nigdy nie miałem, polskie i dopiero te radzieckie. Czy faktycznie te ostatnie były aż tak beznadziejne? Jeśli chodzi…
Uwielbiam myszkować po pchlich targach czy innych przybytkach handlu dobrem używanym, ale czasami nie ma tyle czasu aby robić to sumiennie i dogłębnie. To była taka właśnie niedziela, gdy czasu było mało, pogoda ładna, a do pracy trzeba było jeszcze pójść. Gdy wszedłem na targ staroci to miałem wstępny plan ograniczenia trasy i czasu eksploracji.…
Do domu wpadłem z wypiekami na twarzy. Nie zważając na to, iż właśnie trwają urodziny mojej mamy zakrzyknąłem z przejęciem: Widziałem prawdziwy komputer … Commodore 16. Nikt z gości jakoś nie wykazał zainteresowania tym jakże znamiennym okrzykiem. Rodzice pokiwali głowami i impreza potoczyła się dalej. A ja usiadłem sobie cicho w kuchni i w wyobraźni…
Potęgę inspiracji odkryłem stosunkowo późno. Przez sporą część swojego życia uważałem, że szukanie inspiracji to pójście trochę na skróty, że jeśli kreatywność to tylko w czystej, pierwotnej postaci. Trochę czasu zajęło mi zrozumienie bardziej złożonej natury inspiracji. Że nie chodzi w niej o kopiowanie czy nawet rozwijanie cudzych pomysłów, a bardziej o szukanie impulsów do…
Dokładnie rok temu, w Sylwestra roku 2019 rozpoczęła się moja przygoda z lakiernictwem. Miałem już za sobą pierwsze próby remontów, głównie w zakresie osi i kół, ale tak naprawdę to dopiero zaczynałem i nie miałem właściwie żadnego doświadczenia w zakresie prac renowacyjnych. Po prostu chciałem robić „własne” resoraki. Po części dlatego, że w niektórych drzemał…
Kiedy rok temu zabierałem się za pierwszy wpis na tym blogu to nie przewidywałem aż takiej długowieczności. Wydawało mi się, że jest trochę ciekawych rzeczy do zauważenia, trochę resoraków do sfotografowania … może zajmie to 25 wpisów, no góra 30. Gdy dotarłem do 50-ciu to wiedziałem, że przyjęta konwencja i styl mają zdecydowanie większy potencjał,…
Sobotni wieczór, padał śnieg. Podekscytowany zmierzałem do małego kina „Wisła”, które od lat było moim okienkiem na wielki ekran. To tu widziałem (i to nie raz!) „Obcego – ósmego pasażera Nostromo”, całą trylogię „Star Wars”, ale też cuda takie jak „Afera Concorde” czy „Saturn 3”. Tym razem szedłem jednak na film, po którym nie wiedziałem…
7:45 … niedziela, pora wstawać … dzisiaj polowanie. Zerkam przez okno na świat, a właściwie na pogodę. Dobra, nawet bardzo dobra, nie pada, a i chyba upału nie będzie. Ubieram się szybko, pamiętając aby nie było za ładnie. Obowiązkowe długie spodnie, bo czasami zdarza się klęknąć. Treściwe śniadanie, najlepiej jajecznica albo parówki, bo jednak trzeba…